fbp fbp

Wywiad z Beniaminem - serwisantem nart w SnowShop.pl

Wywiad z Beniaminem - serwisantem nart w SnowShop.pl

Kiedy zakłada fartuch i montuje narty w imadłach, budzi się w nim dusza artysty. Do stanowiska w swoim warsztacie nie dopuszcza nikogo. W jego królestwie zawsze panuje nienaganny porządek, w tle rozbrzmiewa ekstatyczna muzyka. Beniamin, od kilku lat serwisuje narty i deski w serwisie narciarsko – snowboardowym, w sklepie SnowShop.pl. To jego hobby i sposób na życie. Zapytaliśmy go, jak wygląda codzienna praca w warsztacie i jakich rad udzieliłby riderom, którzy chcieliby samodzielnie przeprowadzić serwis nart lub deski.

Beniamin w warsztacie

SnowShop.pl: Benek, zima w pełni, jak Twoim zdaniem najlepiej zadbać o narty i deskę, żeby ferie upłynęły nam bezpiecznie i przyjemnie?


Benek: O narty i snowboard trzeba dbać cały czas. Dlatego bez odpowiednich „kosmetyków” na wyjazd bym się nie wybierał, bo z takiej jazdy może wyjść niezła popelina. Przede wszystkim częste smarowanie ślizgu zabezpiecza go przed szybkim zniszczeniem. Ale zabieg ten przynosi też świetne rezultaty, kiedy chcemy osiągać duże prędkości. Z niezbędnych gadżetów, do drobnych reperacji przyda się też ostrzałka. Bo kształt, ostrość krawędzi ma duży wpływ na jakość jazdy.

SnowShop.pl: Jak w takim razie przygotować sprzęt przed samy wyjazdem? Co możemy zrobić na własną rękę, a kiedy lepiej oddać sprawy w ręce profesjonalnego serwisanta?


Benek: Nie naprawiamy sprzętu na łapu capu. Wpierw musimy dokonać wstępnej diagnozy. Zastanówmy się po prostu, co powiedziałyby nasze narty i snowboard, gdyby umiały mówić. Bo wszystko zależy od tego, w jakim stanie jest sprzęt. Drobne nierówności w ślizgu z powodzeniem naprawimy własnoręcznie. Deski, narty z uszkodzonymi krawędziami, snowboardy typu magnetraction wymagają już bardziej specjalistycznego podejścia.

SnowShop.pl: Jak zabrać się za rutynowy zabieg odświeżania deski? W Twoim warsztacie aż roi się od specjalistycznych sprzętów, czy żeby przygotować deskę, naprawdę musimy kupić te wszystkie żelazka, pilniki i inne dziwne rzeczy?

Benek: Nie da się ukryć, że serwisowanie sprzętu narciarskiego to dość brudna robota. Lepiej zająć się tym w np. garażu, piwnicy. Zamiast specjalistycznego stołu wystarczą dwa krzesła z mocnymi oparciami. Nie obejdzie się też bez cykliny, ostrzałki, względnie kątnicy poziomej z pilnikiem, szczotki z delikatnego włosia, pałeczek kofiksowych, odtłuszczacza, smaru i płynu do jego usuwania.

narzędzia
 

SnowShop.pl: Jak zabrać się za rutynowy zabieg odświeżania deski i narty? Czy serwisowanie tych sprzętów przebiega podobnie, czy to dwie oddzielne sprawy?


Benek: W pierwszym etapie serwisowanie nart i snowboardów przebiega dość podobnie. Zaczynamy od oczyszczania i naprawy ślizgu. Przy pomocy cykliny zdejmujemy warstwę poprzedniego smaru. Następnie odtłuszczamy ślizg specjalnym preparatem. Po zlokalizowaniu wszystkich ubytków, uzupełniamy je kropelkami podpalonej pałeczki kofiksowej. Po wystygnieciu materiału, wyrównujemy ślizg cykliną. Kolejny etap to ostrzenie krawędzi.

ostrzenie

SnowShop.pl: No właśnie, na jakiej zasadzie dobieramy kąt krawędzi?

Benek: Należy pamiętać, że im mniejszy kąt tym łatwiej tępi się krawędź, dlatego ostre kąty dla początkujących narciarzy to pomysł zupełnie nieżyciowy. Optymalną opcją zarówno dla krawędzi nart jak i snowboardu jest 88 stopni. Ostrzenie krawędzi wykonujemy przy pomocy kątnicy poziomej. Następnie zabieramy się za boki. Boki deski snowboardowej szlifujemy maksymalnie do 87 stopni, a płaszczyznę dolną o 1 lub 1, 5 stopnia. Dla początkujących narciarzy, odpowiednie będą boki o kącie 90 stopni, lub 88 dla zaawansowanych. Boki wyrównujemy grubszym pilnikiem i wykańczamy pilnikami diamentowymi.

Ostrzenie krawędzi


SnowShop.pl: Ok, krawędzie są gotowe. Co dalej?

Rozgrzewanie smaru
 

Benek: Zostaje jeszcze smarowanie ślizgu. Inaczej sprzęcik będzie się buntował w śniegu. Usuwamy z jego powierzchni wszystkie pyłki. Kierując się informacją na opakowaniu, dobieramy smar adekwatny do temperatury śniegu. Roztapiamy smar żelazkiem, rozlewamy i rozsmarowujemy na całej długości ślizgu..

Smarowanie nart

Po ostygnięciu smaru, zbieramy jego nadmiar przy pomocy cykliny. Delikatnym ruchem przejeżdżamy od przodu do tyłu deski. Na końcu ślizg wykańczamy szczotką o miękkim, nylonowym lub końskim włosiu.

cyklinowanie

Szczotkowanie ślizgu

SnowShop.pl: Czy to już wszystko?


Benek:Nie.


SnowShop.pl: To co jeszcze trzeba zrobić?


Benek: Można jeszcze wyregulować wiązania w nartach. Ale to zostawmy specjalistom, którzy dysponują znacznie bardziej precyzyjnymi maszynami niż kalkulatory dostępne w internecie.

SnowShop.pl: Dziękujemy za rozmowę.

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Nagłówek

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

zamknij